Szymon Włodarczyk nie zwalnia tempa podczas letnich przygotowań do sezonu 2026/27. Polski napastnik ponownie wpisał się na listę strzelców, a Sturm Graz pokonał w środowym sparingu SC Kalsdorf 4:1. Dla 23-latka było to już trzecie trafienie w obecnym okresie przygotowawczym, co może mieć duże znaczenie w walce o miejsce w składzie wicemistrza Austrii.
Włodarczyk od początku przygotowań prezentuje wysoką skuteczność i wysyła wyraźny sygnał do sztabu szkoleniowego, że chce odegrać ważniejszą rolę w nowym sezonie. Po dwóch wypożyczeniach polski napastnik wrócił do Grazu z zamiarem przekonania do siebie trenerów i wywalczenia miejsca w pierwszej drużynie. Jak dotąd jego forma strzelecka jest jednym z najjaśniejszych punktów letnich sparingów.
Polak dostał szansę w czterech dotychczas rozegranych meczach kontrolnych Sturmu Graz i w trzech z nich strzelił gola. Włodarczyk trafiał w wygranym 5:0 meczu ze słoweńską NS Murą, w przegranym 2:6 meczu z ukraińskim ŁNZ Czerkasy i w wygranym 4:1 meczu z austriackim SC Kalsdorf. W dwóch pierwszych sparingach 23-latek wchodził na plac gry z ławki rezerwowych, ale dobra forma spowodowała, że kolejne dwa zaczynał w podstawowym składzie.
Wir laufen heute zum ersten Mal in unseren brandneuen Trikots auf – Szymon #Włodarczyk feiert gleichzeitig seine Premiere mit der neuen Rückennummer 17!#sturmgraz #Friendlies2026 #STUSCK
____________
STU -:- SCK | 18:00 pic.twitter.com/OMbUYKIZrX— SK Sturm Graz (@SKSturm) July 8, 2026
Odbudowa po trudnym sezonie
Minione rozgrywki Szymon Włodarczyk spędził na wypożyczeniu w holenderskim Excelsiorze Rotterdam. W miarę regularnie pojawiał się na boiskach Eredivisie, a szczególnie jesienią, gdy trener dawał mu często szansę w podstawowym składzie. Dorobek bramkowy Polaka jednak nie zachwycał i z czasem przez to jego pozycja w zespole robiła się słabsza. Wiosną Włodarczyk dostawał już wyłącznie ogony i zdołał raz wpisać się na listę strzelców – w kwietniowym starciu z PEC Zwolle. Wtedy po wejściu z ławki zapewnił swoim trafieniem cenny remis 2:2. Łącznie Polak uzbierał 754 minuty w 23 spotkaniach. Strzelił w tym czasie 3 gole i zanotował 1 asystę.

Jeszcze wcześniej Szymon Włodarczyk próbował swoich sił we włoskiej Salernitanie, lecz również tam nie zdołał na stałe wywalczyć miejsca w wyjściowym składzie. Wiosną całkowicie wypadł z obiegu i nie zanotował ani jednego występu. Jesienią za to rozegrał 13 spotkań i zaledwie raz wpisał się na listę strzelców. Przez te dwa lata kariera naszego napastnika wyraźnie wyhamowała i wiele osób o nim po prostu zapomniało. Wielka szkoda, bo początki w Sturmie Graz miał bardzo obiecujące.
Czas o sobie przypomnieć
Latem 2023 roku Szymon Włodarczyk błyskawicznie podbił serca kibiców Sturmu. Już w debiucie skompletował hat-tricka, a pierwszy sezon zakończył z dziewięcioma golami we wszystkich rozgrywkach. Dołożył tym swoją cegiełkę do zdobycia przez klub mistrzostwa i krajowego pucharu. Sęk w tym, że wszystko co najlepsze miało miejsce w rundzie jesiennej. Z biegiem czasu Włodarczyk zatracił skuteczność i już nie zdołał wrócić na ten początkowy pułap. To też później spowodowało, że trzeba było szukać swoich szans na granie na wypożyczeniach.
Obecne przygotowania pokazują, że Włodarczyk ponownie zaczyna przypominać zawodnika z pierwszych miesięcy pobytu w Grazu. Trzy gole w letnich sparingach mogą okazać się kluczowe w walce o miejsce w kadrze na nowy sezon, zwłaszcza że Sturm będzie rywalizował nie tylko w lidze, ale również w europejskich pucharach.
Jeżeli Polak utrzyma obecną skuteczność, może wreszcie otrzymać szansę na regularne występy w pierwszym zespole. Być może uda mu się odbudować karierę po dwóch nieudanych wypożyczeniach. Początek letnich przygotowań pokazuje, że jest na dobrej drodze, aby ponownie stać się po prostu potrzebnym zawodnikiem na nowy sezon. Jego kontrakt z austriackim klubem wygasa za rok, więc to ostatni moment na to, by powalczyć o przyszłość.
Czytaj także:
– Stal Stalowa Wola przygotowuje się do zmian właścicielskich!
– Jakub Szumski zostaje w Turcji! Polski bramkarz podpisał kontrakt z Igdir FK.